Nie odbierajcie nam prawa do naszych dzieci – krzyczeli kilka tygodni pod Sejmem działacze katolickich ruchów skupiających rodziców. Powód? Posłowie rozpoczęli prace nad ustawowym zakazem wymierzania dzieciom kar cielesnych.
Czy rodzice mają prawo do dziecka, czy do jego wychowania? Dziecko, w takim samym stopniu jak każda inna osoba, ma swoją godność. Jest człowiekiem, z takimi samymi ludzkimi prawami jak dorosły. Dlaczego więc prawo ma odmawiać mu ochrony przed poniżeniem, jakie niesie ze sobą bicie?
Badania naukowców, dowodzące iż bite dzieci są mniej inteligentne niż rówieśnicy, którzy nie dostawali “w skórę” zapewne wywołają sporo reakcji prześmiewczych. Lista ludzi wybitnych, którzy byli karani za pomocą skórzanego pasa czy twardej ręki jest zapewne bardzo, bardzo długa. Gdyby przeprowadzić sondę wśród współczesnych ludzi sukcesu (z różnych dziedzin, na różnych poziomach), niejeden zapewne przyznałby, że dostawał w dzieciństwie lanie.
Zresztą, po co szukać daleko. Nie ma chyba nic bardziej żałosnego, niż dorosły, który uderzając dziecko, sięga po argument: – Ojciec mnie bił, a wyrosłem na porządnego człowieka. No właśnie nie, niestety. Porządni ludzie nie biją. Nie, jeśli wiedzą, jaką krzywdę robią dziecku, i sobie też.
Chcesz wypowiedzieć się na temat zakazu bicia dzieci? Weź udział w ankiecie, wyraź swoją opinię w dyskusji.
Zaglądasz na eBobasa, i nie bardzo wiesz, jak się poruszać po portalu? A może masz już konto, chcesz założyć Książeczeczkę Zdrowia Dziecka, ale nie wiesz jak się do tego zabrać?
Właśnie dla ciebie przygotowaliśmy wideoprzewodnik – w kilku filmach przedstawiamy to, co każdy użytkownik eBobasa powinien wiedzieć o portalu, by móc korzystać ze wszystkich opcji, jakie przygotowaliśmy.
Mamy nadzieję, że wideoprzewodnik wam się spodoba – i przede wszystkim, że dostarczy wam informacji, które pozwolą sprawnie (i z przyjemnością) poruszać się po naszym portalu.
A jeśli ktoś już jest eBobasowym wyjadaczem, założył dziecku konto, i Książeczkę Zdrowia Dziecka, zdjęcia w galerii mu się prawie nie mieszczą, blog puchnie od wpisów a lista znajomych i przyjaciół ciągnie się niemal w nieskończoność? Też może obejrzeć wideoprzewodnik. Teraz po eBobasie oprowadza Krystyna Czubówna. Nie można tego przegapić
Wczoraj zaliczyliśmy “małą” wpadkę – poczta, którą wysyłamy do naszych użytkowników, do części (znikomej, co prawda, ale liczy się fakt) dotarła w kilkudziesięciu egzemplarzach. Przepraszamy wszystkich, którym niechcący zapchaliśmy skrzynki mailowe. Obiecujemy, że zrobimy wszystko, by taka sytuacja już się nie powtórzyła. Nasi informatycy też to obiecują
Tak, tak – eBobas.pl już skończył roczek. W tym czasie nasze dzieci tak urosły, że gdyby stanęły jedno na drugim, byłyby większe od wieży Eiffla. Uroczystości urodzinowe już prawie za nami (choć jeszcze troszkę poświętujemy, bo chcemy mież 12 tysięcy użytkowników na 12 miesięcy!). Masz znajomych, którzy jeszcze nie wiedzą o eBobasie? Mogą się jeszcze “załapać” na kawałek urodzinowego tortu
Urodziny (choć przyznaję, rzadko pierwsze) są dobrą okazją do podsumowań i planów na przyszłość.
Najpierw: bilans. Chcieliśmy stworzyć w sieci przyjazne miejsce dla wszystkich rodziców maluchów i młodszych dzieci, a także dla tych, którzy na dziecko czekają, albo wręcz – dopiero się o nie starają. Mamy nadzieję, że tacy właśnie jesteśmy. W każdym razie – staramy się.
Nasze sukcesy:
Daliśmy wam możliwość dokumentowania i monitorowania stanu zdrowia i tempa rozwoju dziecka od dnia narodzin. Książeczka Zdrowia Dziecka jest dostępna dla całej rodziny, jak również przyjaciół, których chcecie do informacji o dziecku dopuścić, z każdego zakątka świata. Książeczka umożliwia naszym użytkownikom prowadzenie bogatego w treść i zdjęcia pamiętnika dziecka.
Konkursy fotograficzne, literackie, nieustający konkurs blogowy – doceniamy różne talenty naszych użytkowników. Konkursy to rywalizacja o nagrody, ale przede wszystkim – dla zdecydowanej większości naszych użytkowników – możliwość pochwalenia się rodzinnymi zdjęciami z dzieckiem w roli głównej. Przeglądanie galerii konkursowych to prawdziwa przyjemność!
Wyjątkową oprawę miał fotograficzny konkurs bożonarodzeniowy – zdjęcia dzieci, które w nim zwyciężyły rozświetlają Gwiazdozbiory eBobasa. Cały czas można do nich zaglądać!
Na portalu eBobas.pl porad udzielają wybitni eksperci z zakresu nauk medycznych. Zorganizowaliśmy już kilka czatów, umożliwiając użytkownikom bezpośrednią rozmowę ze specjalistami.
Ale eBobas działa nie tylko w wirtualnej rzeczywistości!
Mamy swój wkład w doprowadzeniu do uchylenia wadliwych prawnie przepisów zaostrzających wypłatę becikowego. Gdy w listopadzie 2009 media zaczęły informować, że na zapomogę z tytułu urodzenia dziecka po wejściu w życie nowej ustawy mogą liczyć tylko te kobiety, które przedstawią zaświadczenie o przebywaniu pod opieką lekarską najpóźniej od 10. tygodnia ciąży, zwróciliśmy się do Rzecznika Praw Obywatelskich o interwencję. eBobas.pl nie tylko wytykał absurdalność nowych rozwiązań, ale apelował o ich wycofanie – po kilkunastu tygodniach zamieszania rząd wycofał się ze swojego pomysłu, a Sejm nowelizuje przepisy. Nie przypisujemy sobie całej zasługi, ale na pewno przyłożyliśmy rękę do decyzji polityków.
W zupełnie realnej rzeczywistości odbyło się w sierpniu 2009 roku – pod patronatem eBobas.pl – ogólnopolskie spotkanie dwulatków i ich mam (a w zasadzie mam i tatusiów). Wielki Zjazd Wrześniówek 2007 udowodnił, że możliwa jest przyjaźń i bliskość przez Internet. A dzieci, które nigdy wcześniej się nie widziały, mogą się zgodnie bawić w piaskownicy (i nie tylko).
Będziemy się starać, żeby wszystko to, co robiliśmy w pierwszym roku w kolejnym działało jeszcze lepiej. Mamy też nowe pomysły. Czy okażą się trafione? Ocenimy to (wspólnie) za rok!
Ależ się nam zrobiło wiosennie, zielono, pachnąco i słonecznie. Wszystko oczywiście za sprawą zdjęć, jakie zgłaszacie na konkurs fotograficzny “eBobas na tropach wiosny”. Na niektórych widać jeszcze resztki przedwiośnia, na innych – wiosna w pełnej krasie (te ostatnie to fotki z poprzednich lat). Aż miło zaglądać do galerii konkursowej!
Nie wszystkie zdjęcia się jednak tam znalazły. Staramy się, by w konkursie brały udział takie, które choć w małym stopniu nawiązują do tematu zabawy. Prosimy – nie zgłaszajcie więc zdjęć waszych ślicznych bobasów, nie mających najmniejszego związku z wiosną. Na przykład takich, na których widnieje data z końca czerwca lub lipca.
Oczywiście – nie każde dziecko musi biegać po trawie, wąchać kwiatki czy szukać bazi. Rozumiemy, że bobas może wyglądać przez okno w poszukiwaniu śladów wiosny, albo znajdować ją w kwiatkach, które mama wsadziła w małą rączkę. Nasza wyobraźnia jest naprawdę bogata – czego dowodem są zdjęcia, które już do konkursu dopuściliśmy.
Życzymy miłej zabawy! Pogoda za oknem sprzyja, weźcie swojego bobasa na wyprawę, zróbcie świetne zdjęcia, zgłoście na konkurs. Nagrody są w zasięgu ręki.
Z czym kojarzy mi się Wielkanoc? Wypucowane okna, nakrochmalona, pachnąca pierwszym słońcem pościel, białe firanki, nachalny zapach pasty do podłóg… Jaja obgotowane w cebuli, pieczenie drożdżowych bab, mazurka bakaliowego, tarty chrzan i pełna wędlin lodówka… Żonkile i bazie, a na nich przyczepione kurczaki, kilka kolorowych kartek świątecznych, wsadzonych za szybę biblioteczki… Odwiedzanie grobów w krakowskich kościołach w Wielką Sobotę i Wielką Niedzielę. Koszyczek, śniadanie wielkanocne, dzielenie się jajkiem, Lany Poniedziałek…
Oj, tak – choć jako dziecko najbardziej czekałam na Boże Narodzenie, w Wielkanoc na pewno się nie nudziłam. Najpierw pracowite przygotowania do świąt, potem nie mniej aktywne świętowanie.
Zanim na dobre ugrzęźniecie w domowych porządkach (teraz wszystko robi się łatwiej i szybciej niż 30 lat temu, ale to nie znaczy, że podłogi, meble i okna czyszczą się same – weźcie udział w wielkanocnych ankietach, zagłosujcie i skomentujcie. Jaki jest waszym zdaniem najważniejszy symbol Wielkanocy? Co włożycie do koszyczka swojego dziecka? Czego na pewno nie przegapicie podczas przedświątecznych przygotowań?
Klikanie stymuluje pamięć. Moja młodsza siostra, jako trzyletni berbeć, podczas święcenia pokarmów rozdarła się na cały kościół: – Już mi polał!!! Mogę wreszcie coś zjeść?!! Rok wcześniej usiłowała podkraść pomarańczę z cudzego koszyka – to była pierwsza połowa lat. 80, i w naszym koszyczku nie było tak luksusowych dóbr. Tak, klikanie naprawdę dobrze działa na pamięć!
Zaszufladkowany do: ankiety — Tagi: portal — MAMA @ 15:12
poniedziałek mar 15, 2010
- Co mam położyć przed Antosiem? – denerwowała się niedawno moja przyjaciółka, dzwoniąc po radę w sprawie przyjęcia roczkowego. No tak, przecież jestem już mamą prawie 3-latka, niekwestionowanym autorytetem w sprawach bobasowych
Mama Antka miała pomysłów aż za wiele: książeczka, pieniążek, kieliszek. różaniec - to standard. Długopis: bo sama pracuje w branży medialnej. Stetoskop – bo mąż jest lekarzem. Ale może lepszy byłyby nici, bo w rodzinie taty Antka od pokoleń jest jakiś chirurg?
Zadumałam się, co poradzić. Wróżba na roczek to przecież poważna sprawa – dziecko wybiera dla siebie przyszłość. Jeśli sięgnie po książkę, otwiera sobie karierę naukowca (lub przynajmniej pokazuje, że nie będzie stronił od słowa pisanego). Maluch, który wyciąga łapkę po pieniążek, niechybnie wkroczy na drogę biznesu. Kieliszek to przepowiednia zamiłowania do hulaszczego trybu życia, różaniec – wręcz przeciwnie. I tak dalej, i tak dalej.
Po namyśle “klepnęłam” długopis i stetoskop. Mama Antka, wyraźnie ucieszona, obiecała że zadzwoni z wieściami, co jubilat postanowił w sprawie swojego życia. Rzeczywiście – zadzwoniła. W ferworze roczkowych uroczystości, nadmiaru prezentów, dmuchania tortu, fajerwerków, trąbek i baloników Antoś uciekł do kąta i za nic nie dał się przekonać, że powinien, że MUSI wyciągnąć rączkę i coś wybrać. Pocieszyłam przyjaciółkę zapewniając, że to wcale nie oznacza, iż jej synek zostanie NIKIM.
Oczywiście – eBobas na pewno nie zdezerteruje przed swoją roczkową wróżbą. Tylko musicie mu troszkę pomóc i podpowiedzieć, po co warto sięgnąć. Liczymy na wasze głosy! Zobacz ankietę:
Połowa marca za pasem, czas więc na kolejne nagrody w Nieustającym Konkursie Blogowym. Tym razem redakcja zdecydowała o przyznaniu aż trzech nagród.
Jedna z nich powędruje do Alison, autorki pierwszego wpisu blogowego, który w drugiej połowie lutego zagościł na czołówce eBobasa: Mama w niewielkim mieście - mama, dziecko, zima: nie mogliśmy tego nie zauważyć.
Kolejną nagrodę przyznajemy Jowicie – szczególnie przypadł nam do serca wpis Kakaowe pojednanie - również on powędrował na pierwszą stronę naszego portalu! Liczymy na więcej równie dobrych notek.
Oskardmowski dostaje od nas nagrodę za całokształt blogowania – mnóstwo wpisów, kolorowych, zilustrowanych zdjęciami, a czasem nawet filmikami dokumentującymi osiągnięcia małego Oskara. Więcej takich blogerek nam trzeba!
Laureatki marcowej edycji konkursu blogowego otrzymają (po odesłaniu formularza) nagrody i eBobasowe gadżety, a w ich profilach pojawią się konkursowe certyfikaty.
Nagrodzonym gratulujemy, wszystkich użytkowników zachęcamy do entuzjastycznego blogowania.
Dziecko rośnie, mamie kończy się urlop macierzyński. Jeszcze może kilka tygodni “zachomikowanego” urlopu wypoczynkowego. I dylemat: brać urlop wychowawczy (bezpłatny), czy wrócić do pracy i podzielić się obowiązkami przy dziecku. I kolejne pytanie: Z kim się dzielić, i na jakich zasadach?
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi – pewne tropy, jak zorganizować życie na nowo – podpowiadamy wBobopedii, ale tak naprawdę każda mama (i każda rodzina) musi znaleźć na to własny sposób. Jednym będzie bardziej odpowiadać zostawienie dziecka z babcią, inni – mając wybór – zdecydują się na żłobek lub nawet na nianię.
Kto pomaga ci w opiece nad dzieckiem? To nasza kolejna ankieta, skierowana również do mam, które nie wróciły do pracy po kilku miesiącach, ale “siedzą w domu z dzieckiem”. Czy jest ktoś, na kogo pomoc możecie liczyć, i zostawić malucha choćby na kilka godzin w tygodniu, by zrobić spokojnie zakupy, pójść do kina czy na spotkanie z przyjaciółkami? Czy wreszcie mąż/partner po powrocie z pracy włącza się (nawet nie codziennie) w opiekę nad dzieckiem i możecie na niego liczyć?
Zapraszamy do udziału w ankiecie eBobasa, podzielcie się w dyskusji swoimi doświadczeniami.
Zbliżają się pierwsze urodziny eBobas.pl. O jakim prezencie marzy? Żeby zgromadzić na swym kinderbalu, 12 tysięcy zarejestrowanych użytkowników! To przecież więcej niż dostać 12 tysięcy zł, 12 tysięcy euro czy 12 tysięcy buziaków! Zresztą żaden jednoroczniak tylu całusów by nie zdzierżył. Ale przeglądać 12 tysięcy profili…, oj tak, to eBobas.pl lubi najbardziej. Stąd nasze hasło rodem z poprzedniej epoki: 12 tysięcy na 12 miesięcy!
Czy to możliwe? Tak!
Jeśli zaprosicie na nasz portal znajomych, przyjaciół i rodzinę!
W tej chwili nasza eBobasowa rodzina liczy ponad 10600 zarejestrowanych rodziców, dziadków, cioć i wujków. Jeszcze trochę ich przybędzie, a na stronie głównej naszego portalu zaczniemy odliczanie!
Panie kierowco bedę rzyg.... !