Bakterie są dobre, a przesadna higiena – groźna!

Filed under: Artykuły — Tagi: , , — MAMA @ 12:33
czwartek Mar 4, 2010

Fot. iStockphoto

Już dawno podejrzewałam, że popularne porzekadło: „mądrzy ludzie żyją w brudzie” nie jest tylko wymówką dla nieidealnych pań domu. I że przesadne dbanie o czystość wcale nie sprzyja zdrowiu. Dlatego przy kompletowaniu wyprawki dla dziecka nie zakupiłam (jak niektóre młode mamy radziły) żelu do sterylizacji rąk. Nie kupiłam też sterylizatora do butelek – butelki i smoczki wyparzałam wrzątkiem. Nie myłam codziennie zabawek, od 4. miesiąca nie prasowałam ubranek. Nie zlewałam podłóg środkami bakteriobójczymi. Moje dziecko pełzając i raczkując na pewno na swojej drodze spotkało niejednego mikroba.

Zdrowy rozsądek jest chyba najlepszym doradcą dla początkującego rodzica – pomyślałam, czytając doniesienia o najnowszych badaniach uczonych z Northwestern University w Evanstone (USA). Nie eliminując (ponad miarę) bakterii z otoczenia mojego dziecka zwiększyłam jego szansę na zdrowy rozwój, wzmocniłam układ immunologiczny, dałam szansę uruchomienia się naturalnych mechanizmów rozwoju odporności. Polecam lekturę wszystkim, zwłaszcza zaś mamom noworodków i tym, które dopiero czekają na dzidziusia. Wtedy najłatwiej dać się zwariować!

Oczywiście – o higienę dbać trzeba. Zanim się weźmie maluszka na ręce, trzeba je wymyć (ciepłą wodą i mydłem). Dziecku (ani nikomu innemu) nie można kichać (kaszleć) w twarz. Podłogę, gdy dziecko pełza i raczkuje, trzeba myć codziennie. Czystość oznacza zdrowie. Przesadna higiena – niekoniecznie.