Czasem wygoda to prawie konieczność
poniedziałek lip 5, 2010Jako początkująca mama (kilka lat temu) bałam się, że gdy przyjdzie czas na przygotowywanie mlecznej mieszanki – zawiodę moje dziecko. Źle przygotowywuję mieszankę, odmierzam niewłaściwą ilość proszku, przygotowuję zbyt gorącą wodę, mleko niedokładnie się rozpuszcza i dziecku wlatuje do buzi wielka gruda. Fakt, że przez całkiem niedużą dziurkę w smoczku żadna grudka by się nie przedostała, jakoś nie przeszkadzał mi w niepokojących wizjach.
Miałam je już w szpitalu, gdy nie byłam pewna, czy sobie poradzimy – ja i synek. Podpatrzyłam, że położne, przygotowując jedzenie dla maluszków, których mamy zdecydowały się nie karmić piersią, otwierają małe buteleczki z gotową mieszanką. Od razu zapytałam, gdzie mogłabym takie kupić. – O, to tylko w aptece – usłyszałam.
Ale w aptece okazało się, że w “ciągłej sprzedaży” buteleczek nie mają, trzeba zamawiać w hurtowni. Temat upadł, naturalny bufet przypadł mojemu dziecku do gustu. Ale wrócił po czterech miesiącach – i apteka sprowadziła nam ze trzy razy dostawę mleka w małych, 200 ml buteleczkach. Zapłaciłam jak za zboże, ale przynajmniej grud nie było…
Kilka tygodni wystarczyło, bym nabrała do siebie zaufania – i przeszła na mleko w proszku. Trochę bardziej kłopotliwe, ale w stosunku do cen gotowej mieszanki sprowadzanej przez aptekę – znacznie tańsze.
Mój synek pije już zwykłe mleko, ale od czasu do czasu – z przyzwyczajenia – robiąc zakupy, przechodzę obok regałów z produktami dla niemowlaków (kaszki, słoiczki…). Niedawno spostrzegłam, że pojawiły się tam gotowe mieszanki mleka modyfikowanego w kartonach i butelkach. Już niemal każda firma produkująca mieszanki mleczne ma w swojej ofercie też taki produkt.
Fot. Candia
Pomyślałam, że gdyby moje dziecko było młodsze, przynajmniej kilka razy w roku – wyjazdy do rodziny, wakacje – z chęcią zamieniałabym mleko proszkowe na taką gotową mieszankę. Wygoda w takich sytuacjach to prawie konieczność. A ponieważ na polskim rynku gotowe mieszanki mleczne to nowość, nic dziwnego że producenci prowadzą ciekawe akcje promocyjne – można wygrać nagrody rzeczowe, a nawet - wycieczkę do Paryża . Wieża Eiffla, nawet oblężona przez turystów, robi wrażenie. I bułeczka z czekoladą w jednej z paryskich kawiarni smakuje jak nigdzie indziej na świecie. Teraz można wygrać Paryż. Dlaczego nie spróbować?












Moje dziecko które ma 11 miesięcy ostatnio piło dosyć mało mleka. Cały czas używaliśmy Bebilon pepti 2 . Kiedy zostałam ekspertką otrzymałam próbki mleka Candia i postanowiłam spróbować. Myślałam że moje dziecko nie będzie chciało pić tego mleka bo różne rzeczy wyprawia jak dostanie coś innego. Bardzo się zdziwiłam kiedy spróbowała i wołała jeszcze. Widzę że zaczęła pić więcej tego mleka i że jej bardzo smakuje. Myślę że taka odmiana ( zmiana) bardzo dobrze jej zrobiła. A ja jestem zadowolona że moje dziecko więcej pije. Myślę też że jest to super sprawa nie tylko w domy, ale w podróży, gdy się idzie z dzieckiem na spacer itd. Jest to także wygoda dla rodziców bo nie trzeba biegać z wodą i proszkiem, gotować i studzić. Mleko to ma także bardzo przyjemny zapach i delikatny smak waniliowy, zawiera niezbędne witaminy do prawidłowego rozwoju dziecka. Myślę że zostaniemy przy tym mleku. Polecam je serdecznie innym dzieciom i ich mamom.Gdyby któraś mama miała pytania to chętnie na nie odpowiem.
Comment - autor: karolaz — 16 Lipiec 2010 @ 21:29