Trochę o trollowaniu na forum
poniedziałek wrz 6, 2010W weekend na kilku wątkach eBobasowego forum wrzało – użytkowniczki zdemaskowały trolla, który od kilku miesięcy podszywał się pod ciężarną przyszłą mamę. Redakcyjny blog to nie miejsce na opisywanie szczegółów historii, ale o pewnych sprawach napisać trzeba.
Na forum internetowym można znaleźć nie tylko wsparcie i zrozumienie, tak ważne dla ciężarnych, mam z małymi dziećmi czy też tych kobiet, które marzą o dziecku i się o nie starają. Można na forum zawrzeć wspaniałe przyjaźnie, które trwają lata, owocują spotkaniami w realnym świecie i gwarantują pomoc w trudnych życiowych sytuacjach. O takich przyjaźniach, które rozpoczęły się od forum, pisaliśmy całkiem niedawno.
Ale internet to tylko narzędzie nawiązywania kontaktów – nie realny świat. Tego narzędzia można używać dobrze lub źle. Trolle, złośliwe istoty, które żywią się emocjami i zaangażowaniem prawdziwych użytkowników forum, mogą tygodniami i miesiącami żerować na wątkach – lub ginąć błyskawicznie, jeśli pozostali użytkownicy nie dadzą się podejść.
Apeluję: jeśli ktoś opowiada niestworzone historie na temat swojego zdrowia, swojej ciąży, swojego życia – takie, które na kilometr czuć bzdurą, zaufajcie swojemu instynktowi i włączcie czerwoną lampkę: “TROLL! TROLL”. Zdemaskowany, najczęściej ucieka (czasem wraca, żeby pod nowym nickiem próbować bruździć). Jeśli pozwolicie mu się żywić waszym współczuciem, waszymi emocjami – po zdemaskowaniu (które następuje prędzej czy później), będziecie wyrzucać sobie naiwność, a może nawet stwierdzicie, że internet jest do bani. Nie jest. Tylko trzeba pamiętać o zasadzie zaufania ograniczonego do tych, którzy naprawdę dają się poznać.











Panie kierowco bedę rzyg.... !