wtorek paź 6, 2009

Fot. iStockphoto
Chwilowo mamy spokój od medialnej wrzawy wokół nowej grypy, zwanej świńską i meksykańską. To dobry moment, żeby na spokojnie przemyśleć – szczepić czy nie szczepić siebie i dziecko przeciw grypie sezonowej.
Choć do tej pory unikałam szczepienia grypowego (po co się szczepić przeciw chorobie, którą wystarczy wyleżeć, pijąc herbatę z cytryną i zbijając gorączkę?), w tym roku zmieniłam zdanie: zaszczepiliśmy się wszyscy, łącznie z nianą – pediatra powiedział, że szczepienie dorosłych przeciw grypie to najlepszy sposób obrony malucha przed wirusem.
A co ze szczepionkami przeciw tej “nowej”? O tym nie ma co myśleć – jeśli będą w Polsce dostępne przed sezonem grypowym, to tylko dla niewielkiej grupy osób najbardziej narażonych na zachorowanie. Natomiast przeciw grypie sezonowej mamy broń. Warto jej użyć, żeby nie osłabiać organizmu, jeśli miałby się zmierzyć z nowym wirusem.
poniedziałek wrz 28, 2009

Fot. iStockphoto
Nie miałam zapalenia piersi, ani problemu z wklęsłymi sutkami. Moje dziecko niemal od razu załapało, o chodzi w ssaniu. W czasie karmienia przestrzegałam zdroworozsądkowej diety (nic, co mogłoby wzdąć mały brzuszek albo uczulić dziecko), nie miałam problemu ani z kolkami, ani ze skazą białkową. A i tak zdarzyło mi się w ciągu niezbyt długiego okresu karmienia – 4 miesiące – dobrych kilka razy płakać “w temacie”. Zaczęło się już w szpitalu: dlaczego tyle traci na wadze, choć ciągle karmię? Czy mój pokarm wystarczy? Dlaczego ulewa, może zjadłam coś niedobrego? Najwięcej łez wylałam, gdy okazało się że synek bez problemu zamienił pierś na butelkę. Ba, z wyraźnym zadowoleniem.
Karmienie piersią nie było dla mnie ani katorgą, ani okazją do specjalnych uniesień. Jestem przekonana, że zrobiliśmy razem z synkiem (razem) coś ważnego. Dlatego chyba warto się choć trochę “pomęczyć”, a nie odpuszczać przy pierwszym kryzysie. Z drugiej strony – warto wiedzieć, że to nie zawsze jest bajka.
środa wrz 23, 2009
fot. Katarzyna Kinior
Ktoś obliczył, że zanim dziecko pożegna się z pieluchą, zostanie kilka tysięcy razy przewinięte. Nic dziwnego, że wybór pieluszek wcale nie jest błahostką! Najpierw sprawa zasadnicza: wielorazowego użytku czy jednorazowe? Nie ma wątpliwości – jednorazówki górą! Ale jakie? Pampersy, Huggisy, Happy? A może te sieciowe, z Biedronki, Rossmana czy Tesco? Liczy się cena – paczka z taką samą liczbą pieluch może kosztować od 30 do ponad 50 pln. Ale nie tylko. Niektóre dzieci reagują uczuleniem na pieluchy określonej firmy. Niektórym dzieciom z pieluszek firmy X ucieka zawartość. Dla innych mam pieluchy Y wydają się zbyt sztywne. Jest w czym wybierać. A na co się zdecydować? Co polecają doświadczone mamy? Jak kalkulować zakup pieluch, jak szukać promocji – i co trzeba wiedzieć, żeby wygoda szła w parze z właściwą pielęgnacją? Zapraszamy do lektury Bobopedii i dyskusji na forum.
sobota wrz 19, 2009

fot.iStockphoto
Ogórki kiszone i śledzie to już niemal klasyka – jeśli kobieta mówi, że ma ochotę na ogórka kiszonego, otoczenie zaraz zaczyna podejrzewać ciążę. Ale zachcianki - objawy ciąży - mogą być różne, naprawdę różne. Moja znajoma w środku nocy wysłała męża na stację benzynową po lody czekoladowe. Koleżanka w środku lata ugotowała gar bigosu, a za siostrą “chodziła” przez pół ciąży coca-cola – koniecznie z dwoma plasterkami cytryny. Zdarzają się zachcianki ciążowe na konkretne potrawy (np. kanapkę z KFC) albo – zmieniają się diametralnie smaki – wielbicielkę słodyczy mdli na widok czekolady.
To wszystko – hormony. Masz już za sobą zachcianki ciążowe? Podziel się doświadczeniem na naszym forum!
czwartek wrz 17, 2009

Chcesz tego, czy nie – właśnie u maluchów zaczyna się sezon na katary i chrypki. Za kilka tygodni, gdy zacznie się sezon grzewczy, będzie jeszcze gorzej. Co prawda po kilku infekcjach każda mama staje się ekspertem i wie, jak sobie radzić, ale te pierwsze katary potrafią przyprawić (mnie przyprawiały) o dreszcze przerażenia. Warto sprawdzić, jakie sposoby na katar mają bardziej doświadczone mamy. Bo zwłaszcza u najmniejszych maluchów katar bardzo szybko może zmienić się w zapalenie gardła, oskrzeli i płuc – trzeba zdecydowanie i mądrze przeciwdziałać.
Jak? Piszemy o tym i na forum, i w ebobasowej Bobopedii. Warto jednak – w pierwszym roku życia – nawet przy zwykłej katarowej infekcji skonsultować się z lekarzem, żeby czegoś nie zaniedbać.
wtorek wrz 15, 2009

Kupowanie ubranek, pościeli, łóżeczka, pierwszych zabawek – przyszła mama (a coraz częściej też przyszły tata) nie mogą się oprzeć zakupom. Uwaga! Można wpaść w pułapkę zakupoholizmu, a rzeczy dla dziecka potrzeba naprawdę dużo. Mimo zakupów lista się nie kurczy!
Warto zasięgnąć rady doświadczonej mamy (lub jeszcze lepiej – mam), popytać koleżanek, poszperać w Internecie – żeby dowiedzieć się, co się sprawdziło przy pielęgnacji noworodka i niemowlaka, a co jest “kitem” wciskanym niedoświadczonym rodzicom. W Bobopedii podpowiadamy, jak można skompletować wyprawkę, nie rujnując przy tym domowego budżetu. Bardzo dużo rzeczy – ubranka, niektóre sprzęty (leżaczek, mata edukacyjna, podgrzewacz, wózek, łóżeczko etc.) można odkupić od znajomych, których bobas już wyrósł. Ta metoda sprawdza się zwłaszcza, gdy mamy wielu przyjaciół i kolegów, albo dużą rodzinę. A jeśli nie? Zawsze pozostaje Internet!
czwartek lip 16, 2009

Urodzić, ale jak?
Z jednej strony statystyki - w Polsce wykonuje się coraz więcej cięć cesarskich. Z drugiej – dramatyczne doświadczenia kobiet, którym dopiero po blisko 20 godzinach porodu siłami natury przy zanikającym tętnie dziecka wykonano cesarkę. Argumenty przeciwników “cesarek na życzenie” są oczywiste. Ale czy ograniczanie liczby cesarskich cięć przez (na przykład) zmniejszenie stawek, jakie za poród CC płaci Narodowy Fundusz Zdrowia to dobry pomysł? Co kobieta traci, a co zyskuje, gdy rodzi przez cesarkę – piszemy o tym na portalu.
Chcemy od was dowiedzieć się, jaka jest prawda o cesarskich cięciach w polskich szpitalach? Czy cesarka jest nadużywana, czy jest niedostępnym “dobrem” dla zwykłej śmiertelniczki, bo zabiegi są “załatwiane”? A może cięć cesarskich jest więcej, bo coraz więcej kobiet (z różnych powodów) nie jest w stanie rodzić w sposób naturalny. Zapraszamy do lektury tekstu i dyskusji na forum: podzielcie się swoimi doświadczeniami i opiniami.
piątek cze 26, 2009
Zostajesz rodzicem, i od razu pojawia się tysiąc pytań. Co tam tysiąc! Dziesięć tysięcy… Jaki płyn do kąpieli? Lepszy proszek do prania czy tradycyjne płatki mydlane? Czy rotawirusy to wymysł firm farmaceutycznych czy niebezpieczna choroba, na którą warto dziecko zaszczepić? A co z pneumokokami? Kiedy podawać środek przeciwgorączkowy? Czy dziecko może spać w łóżku z rodzicami? Co może jeść matka, która karmi piersią… I tak dalej, i tak dalej.
Po kilku miesiącach, po roku – już jesteś ekspertem. Teraz ty radzisz młodszym mamom (i młodszym tatom), odpowiadasz na te same pytania, które gnębiły Cię nie tak dawno.
Teraz możesz szukać odpowiedzi na swoje pytania (i radzić innym) przy pomocy Bobopedii. Oddajemy w Twoje ręce niezbędnik każdego rodzica, kompendium wiedzy na temat pielęgnacji małego dziecka. Liczymy, że będziemy je rozwijać razem.
środa maj 20, 2009
Niemal dokładnie rok temu zaświtała nam w głowie myśl: – A gdyby tak stworzyć najlepszy na świecie portal dla rodziców? Myśl, przyznaję, szalona – konkurencja na tym polu jest ogromna, stron internetowych, forów, miejsc gdzie można tworzyć albumy, pisać blogi, szukać porad była już rok temu ogromna. Ale – do odważnych świat należy! I jak to w życiu bywa – pewnego dnia dwie osoby podjęły decyzję: – Robimy ebobasa. W ciągu kilku następnych tygodni w bobasowy projekt włączyli się następni, i jeszcze następni. Zbiorowy wysiłek zaowocował 20 marca 2009 roku. eBobas.pl ujrzał świat, a raczej świat ujrzał nowy portal dla rodziców.
Jak każdy zdrowy i silny bobas cały czas rośniemy i rozwijamy się na potęgę. Po dwóch miesiącach mamy ponad dwa tysiące użytkowników, ponad ćwierć miliona odwiedzin i z górą półtorej miliona odsłon. Na początek – całkiem nieźle. Już wkrótce, dosłownie za kilka dni, pokażemy co nowego potrafi eBobas. Zapraszamy do odwiedzin!
Panie kierowco bedę rzyg.... !