Kolka niemowlęca: skomentuj i wygraj!

Filed under: Dyskusje — Tagi: , — MAMA @ 11:39
środa Wrz 10, 2014

Kolejna odsłona dyskusji wokół gorącego tematu jest poświęcona kolce niemowlęcej. Kolka niemowlęca, czyli bolesny skurcz jelit, dotyka dużą część dzieci między 2. a 4. miesiącem życia. Częściej chłopców, ale dziewczynki też cierpią z powodu kolki. Dziecko rozpaczliwie płacze, najczęściej o tej samej porze (czasami kolka łapie dziecko częściej niż raz dziennie). I choć kolka niemowlęca nie jest groźna, rodzice szukają sposobów na tę przypadłość, żeby dziecko się nie męczyło.

Leki na kolkę? Noszenie i przytulanie dziecka? Masaże antykolkowe? Ciepłe powietrze z suszarki (uwaga, nie można poparzyć delikatnej skóry niemowlaka!). A może znacie inne sposoby na kolkę? Co sprawdziło się w waszym przypadku? No i czy w ogóle wasze dziecko miało kolkę, czy też tylko znacie problem z drugiej ręki?

Zapraszamy do dyskusji na forum pod artykułem o kolce niemowlęcej. Czekamy na wypowiedzi do 17 września. Przy podziale nagród będą brane pod uwagę wyłącznie głosy pod artykułem! Głosów na redakcyjnym blogu czy Facebooku nie będziemy uwzględniać.

A najciekawsze głosy w dyskusji tym razem nagrodzimy takimi dwoma zestawami:

zestaw bobasa


Ta straszna kolka!

Filed under: Artykuły — Tagi: , , , — MAMA @ 12:42
środa Lis 25, 2009

Fot.BE&W

– Żeby tylko nie miał kolek! – Kasia, moja przyjaciółka i doświadczona mama (synek 10 miesięcy starszy od mojego smyka) nie kryła, że kolki nieźle zakłócały jej radość z wyczekanego dziecka. Nic dziwnego, jej skarb wieczorami krzyczał po 3-4 godziny, i nic mu nie pomagało. Nic dziwnego, że z niepokojem wpatrywałam się w śpiącego spokojnie synka. – Żebyś tylko nie miał kolek! – myślałam, gdy skończył miesiąc, potem drugi. Wiadomo, że kolki częściej gnębią chłopców niż dziewczynki. Na szczęście – nas to ominęło.

Kolki to obok nocnych pobudek, ulewania, zmieniania pieluszki dziesięć razy dziennie, jedna z „atrakcji” wczesnego macierzyństwa i tacierzyństwa. Masowanie brzuszka, owiewanie brzuszka ciepłym (nie gorącym!) powietrzem z suszarki, noszenie i kołysanie dziecka na przedramieniu, delikatny „rowerek” nóżkami, kładzenie na brzuszku, kropelki z apteki, herbata koperkowa. Oczywiście – dieta mamy, żeby nie podrażniać małego brzuszka. Czasem coś zadziała, czasem nie działa nic, i kolki po prostu trzeba przetrwać. Warto o tym wiedzieć, że mijają, gdy mały brzuszek troszkę dorośnie. I że łzy mamy dziecku w kolkach nie pomagają, nic a nic.