Fot. iStockphoto
Moja koleżanka zabrała się za szukanie szpitala położniczego w ósmym miesiącu ciąży. Myślała, że ma mnóstwo czasu – a okazało się, że jest już niemal za późno. Właśnie rozpoczynał się ostatni baby-boom, i wszystkie warszawskie porodówki przeżywały prawdziwe oblężenie, zaś na izbach przyjęć informowano ją, że przyjmą ją tylko wtedy, gdy “stawi się” z kilkucentymetrowym rozwarciem. Tłumacząc na język polski – przyjmą ją, gdy już będzie rodzić.
Na szczęście udało się znaleźć szpital, do którego mogła przyjechać zawczasu, bez obaw “przyjmą czy odeślą”. Warto jednak za szukanie takiego szpitala (zwłaszcza w większych miastach) zabrać się dużo wcześniej – najlepiej pod koniec II trymestru. Oczywiście, dużo do powiedzenia w tej sprawie może mieć lekarz prowadzący ciążę. Jednak warto również poszukać opinii kobiet, które rodziły w konkretnych placówkach, i mogą podzielić się doświadczeniami. Perspektywa pacjenta jest inna, niż najlepszego nawet specjalisty.
Urodziłaś już? Wypowiedz się na forum na temat szpitala, który wybrałaś dla siebie i swojego dziecka. Pomóż innym podjąć dobrą decyzję!













Panie kierowco bedę rzyg.... !